pomysł na nalewkę

słownik, cytaty i przysłowia offroadowe
Awatar użytkownika
qsma
Weteran bezdrozy
Posty: 3018
Rejestracja: sob 10 lut, 2007
Lokalizacja: Szczecin
Kontaktowanie:

pomysł na nalewkę

Postautor: qsma » pn 10 paź, 2011

taki szybki konkurs . zbliża się pora zimowa i podgrzewać się czasem trzeba. ma ktoś pomysła na nalewkę na wódzie lub spirycie??

od nas Fruziak napisze o pigwowej :661:
patrol GRRRRRRR 4,2 +35 BFG MT

http://www.martechszczecin.pl

Awatar użytkownika
fruzia
Prawdziwy offrołdowiec
Posty: 822
Rejestracja: sob 10 lut, 2007
Lokalizacja: Szczecin

Postautor: fruzia » pn 10 paź, 2011

No więc jak ktoś jest leniwy, to niech od razu zaprzestanie czytania, bo ta nalewka to dla pracowitych jest, względnie nieuleczalnych maniaków takich trunków albo takich co upadli na głowę :690:
Najpierw należy sobie znaleźć albo wyhodować pigwę. Potem zbieramy owoce. Dużo owoców, bo nikt szklanki nalewki nie robi. Później należy te pigwy umyć i zaczyna się zabawa.
Trzeba to draństwo przeciąć na pół i wydrylować albo te połówki albo sobie pokroić na ćwiartki i wtedy próbować. Robota taka bardzo upiorna i łatwo zrobić sobie z paluszków wycinankę. A jak porobimy wycinankę i dalej te pigwy kroimy to już możemy startować do konkursu na męczennika roku, albowiem kwaśne toto cholernie i piecze nieźle. Po wydrylowaniu te połówki lub ćwiartki pigwy, nie palców, kroimy na cieniutkie plasterki. Plasterki do słoika i zasypujemy cukrem. I tak do usra..... aż nam się owoce skończą. Cukru lepiej mieć w zapasie, bo dużo schodzi.
Puszczają te pigwy soczek szybciutko, ale warto potrzymać kilka dni, coby dostosować poziom zasłodzenia do własnych upodobań.
Później bierzmy spirycik albo wódę, jak kto woli i zalewamy pół na pół z owocowym roztworem. Trzymamy toto później sześć tygodni, usiłując nie wychlać przed czasem. Po czasie zlewamy alkohol do butelek, a owoce do słoiczka i do lodówy, będą w sam raz do zimowej herbatki. A alkohol? No teraz można już do upadłego :689:

Awatar użytkownika
Tanto
4X4 Szczecin
Posty: 3808
Rejestracja: pn 21 maja, 2007
Lokalizacja: Szczecin/ Dobra k.Now
Kontaktowanie:

Postautor: Tanto » wt 11 paź, 2011

Suzuki SJ510 LWB '85 "Kozunia"

Awatar użytkownika
prezes
Prezes 4x4 Szczecin
Posty: 6573
Rejestracja: śr 14 lut, 2007
Lokalizacja: szczecin
Kontaktowanie:

Postautor: prezes » pt 14 paź, 2011

fruzia pisze:No więc jak ktoś jest leniwy, to niech od razu zaprzestanie czytania, bo ta nalewka to dla pracowitych jest, względnie nieuleczalnych maniaków takich trunków albo takich co upadli na głowę :690:
Najpierw należy sobie znaleźć albo wyhodować pigwę. Potem zbieramy owoce. Dużo owoców, bo nikt szklanki nalewki nie robi. Później należy te pigwy umyć i zaczyna się zabawa.
Trzeba to draństwo przeciąć na pół i wydrylować albo te połówki albo sobie pokroić na ćwiartki i wtedy próbować. Robota taka bardzo upiorna i łatwo zrobić sobie z paluszków wycinankę. A jak porobimy wycinankę i dalej te pigwy kroimy to już możemy startować do konkursu na męczennika roku, albowiem kwaśne toto cholernie i piecze nieźle. Po wydrylowaniu te połówki lub ćwiartki pigwy, nie palców, kroimy na cieniutkie plasterki. Plasterki do słoika i zasypujemy cukrem. I tak do usra..... aż nam się owoce skończą. Cukru lepiej mieć w zapasie, bo dużo schodzi.
Puszczają te pigwy soczek szybciutko, ale warto potrzymać kilka dni, coby dostosować poziom zasłodzenia do własnych upodobań.
Później bierzmy spirycik albo wódę, jak kto woli i zalewamy pół na pół z owocowym roztworem. Trzymamy toto później sześć tygodni, usiłując nie wychlać przed czasem. Po czasie zlewamy alkohol do butelek, a owoce do słoiczka i do lodówy, będą w sam raz do zimowej herbatki. A alkohol? No teraz można już do upadłego :689:

Te Fruśka :688: , a nie lepiej skoczyć do monopolu i sobie Wyborową lub inną czystą strzelić ?
Poniewiera tak samo, a roboty ile mniej !!


:688:
prezes, po prostu prezes

Awatar użytkownika
qsma
Weteran bezdrozy
Posty: 3018
Rejestracja: sob 10 lut, 2007
Lokalizacja: Szczecin
Kontaktowanie:

Postautor: qsma » pt 14 paź, 2011

a gdzie radocha z własnej twórczości . Patrola z salonu też byś se nie kupił :723: , tylko dłubiesz liftujesz, zmieniasz opony itp. !!
patrol GRRRRRRR 4,2 +35 BFG MT



http://www.martechszczecin.pl

Awatar użytkownika
prezes
Prezes 4x4 Szczecin
Posty: 6573
Rejestracja: śr 14 lut, 2007
Lokalizacja: szczecin
Kontaktowanie:

Postautor: prezes » ndz 16 paź, 2011

No niby tak :679:
prezes, po prostu prezes

Awatar użytkownika
qsma
Weteran bezdrozy
Posty: 3018
Rejestracja: sob 10 lut, 2007
Lokalizacja: Szczecin
Kontaktowanie:

Postautor: qsma » pn 17 paź, 2011

patrol GRRRRRRR 4,2 +35 BFG MT



http://www.martechszczecin.pl

Awatar użytkownika
fruzia
Prawdziwy offrołdowiec
Posty: 822
Rejestracja: sob 10 lut, 2007
Lokalizacja: Szczecin

Postautor: fruzia » czw 27 paź, 2011

prezes pisze:Te Fruśka :688: , a nie lepiej skoczyć do monopolu i sobie Wyborową lub inną czystą strzelić ?
Poniewiera tak samo, a roboty ile mniej !!
:688:

Nic nie masz racji, bo z nalewki korzyść podwójna :675:
Z czystej flaszki to tyle jest radości, dopóki jest pełna, a z naleweczki owocowej.....Płyn w buteleczce wiadomo, ale przecież (jak już zresztą pisałam) wyciągasz z tego owoce, które w trakcie produkcji wchłonęły co wartościowe i jest czym zimową herbatkę doprawić :690:

Awatar użytkownika
cookie
menager wklejonych
Posty: 451
Rejestracja: sob 12 wrz, 2009

Postautor: cookie » pt 28 paź, 2011

dzisiaj przeglądając takie o znalazłem:
http://kuchnia.wp.pl/fototematy/267/1/1 ... alaja.html

fajne bo piszą na co to działa. Tak tak nalewki maja właściwości lecznicze :)

Awatar użytkownika
petio
nawigator
Posty: 511
Rejestracja: czw 01 maja, 2008
Lokalizacja: szczecin

Postautor: petio » ndz 27 lis, 2011

Proste przepisy z zeszycika mojego dziadka, haczone jako te dla zdrowotności.
Pieprzówka;
- 20 ziaren pieprzu
- 1l wódki 40voltuf
- łyżeczka cukru
Pieprz zemleć i zalać wódką, cukier zbrązowić na suchej patelni, zalać 3łyżkami wody, rozpuścić i znowu zgęścić karmel. Ostudzony dodać do wódki. Macerować 3tygodnie. Nalew filtrować przez watę do butli. Schłodzić.

Cytrynówka;
- 4cytryny
- 1l wódki 45voltuf
Zetrzeć skórkę z czystych parzonych cytryn. Z ½ cytryny wycisnąć sok. sok i skórkę zalać wódką i odstawić na tydzień. Nalew filtrować przez watę do butli. ( można też dodać 200g cukru i macerować przez 2-3tygodnie)

Dla cierpliwych
Nalewka z porzeczek
- 1kg czrnych porzeczek
- 300g cukru
- 500ml spirytusu 95voltuf
- 500ml wódki 40voltuf
Porzeczki umyc przebrać i oczyścić z szypułek. Rozgnieść, zasypać cukrem i zalać spirytusem. Odstawić na 4tygodnie.
Nalew zlać, owoce zalać wódką i macerować 2 tygodnie.
Nalew zlać, owoce odcisnąć.
Nalewy połączyć, przefiltrować przez watę do butli. Odstawić na 6 miesięcy.

Kropelka każdego z powyżej idealnie pasuje do zimowego śniadania.
- 2 plastry boczku grube na 1cm, pokrojone na 3lub4 części
- 2 jaja
Boczek na mocno rozgrzaną patelnie, smażyć aż się prawie cały wytopi i mięsko zacznie się przypalać. Zdjąć i na pozostały tłuszczyk rzucić jaja. Po chwili będą sadzone.
Do tego oczywiście świeżutki prawdziwy chlebek i można po górach na waleta śmigać.

Awatar użytkownika
cookie
menager wklejonych
Posty: 451
Rejestracja: sob 12 wrz, 2009

Postautor: cookie » ndz 27 lis, 2011

to ja ostatnią linijkę postu spróbuje :) rozumiem że będę po tym zdrowy :688:

Wojtek N.
nawigator
Posty: 516
Rejestracja: pt 28 sie, 2009
Lokalizacja: Szczecin

Postautor: Wojtek N. » wt 29 lis, 2011

petio pisze:Proste przepisy z zeszycika mojego dziadka, haczone jako te dla zdrowotności.
Pieprzówka;
- 20 ziaren pieprzu
- 1l wódki 40voltuf
- łyżeczka cukru
Pieprz zemleć i zalać wódką, cukier zbrązowić na suchej patelni, zalać 3łyżkami wody, rozpuścić i znowu zgęścić karmel. Ostudzony dodać do wódki. Macerować 3tygodnie. Nalew filtrować przez watę do butli. Schłodzić.


A nie prościej:
garść pieprzu pogryść, zapić setą wódy (40 woltóff schłodzonej) i zagryść cukrem ?
....dolnie zdrowo od razu a nie dopiero po trzech tygodniach :688:
Prawdziwa sztuka kultury się nie boi.
XJ 93 Sport 5 x 0,5 l

Wojtek N.
nawigator
Posty: 516
Rejestracja: pt 28 sie, 2009
Lokalizacja: Szczecin

Postautor: Wojtek N. » pt 16 gru, 2011

Porterówka:

0,5 l spirytusu
1 Żywiec Porter
1 cukier waniliowy
0,5 szklanki cukru
0.5 szkllanki wody mineralnej

Czekamy 23h59min.

Proste i sprawdzone.
Prawdziwa sztuka kultury się nie boi.

XJ 93 Sport 5 x 0,5 l

Awatar użytkownika
petio
nawigator
Posty: 511
Rejestracja: czw 01 maja, 2008
Lokalizacja: szczecin

Postautor: petio » sob 17 gru, 2011

loaded. jutro test. pozmieniałem trochę proporcje. jutro się wyjaśni ale woni niekiepsko

Awatar użytkownika
Danka
4X4 Szczecin
Posty: 747
Rejestracja: ndz 20 mar, 2011
Lokalizacja: POZNAŃ

Postautor: Danka » sob 17 gru, 2011

petio pisze:Cytrynówka;
- 4cytryny
- 1l wódki 45voltuf
Zetrzeć skórkę z czystych parzonych cytryn. Z ½ cytryny wycisnąć sok. sok i skórkę zalać wódką i odstawić na tydzień. Nalew filtrować przez watę do butli. ( można też dodać 200g cukru i macerować przez 2-3tygodnie)

Znam podobny przepis, ale ze spirytusem rozrzedzonym z wodą. o tego dodaje się pokrojone cytryny i też tydzień musi stać. Myślisz, że jest jakaś różnica?
Życie nie jest lepsze ani gorsze od naszych marzeń, jest tylko zupełnie inne

WILIAM SHAKESPEARE

Awatar użytkownika
petio
nawigator
Posty: 511
Rejestracja: czw 01 maja, 2008
Lokalizacja: szczecin

Postautor: petio » sob 17 gru, 2011

różnica? nie mam pojęcia. jak dziadza robił to były beściaki. co nie znaczy że ktoś nie umi lepiej. bo to przepisy z lat 60tych

Awatar użytkownika
Danka
4X4 Szczecin
Posty: 747
Rejestracja: ndz 20 mar, 2011
Lokalizacja: POZNAŃ

Postautor: Danka » sob 17 gru, 2011

Najważniejsza jest chyba cytryna, która bosko sprawia, że rano kaca ni ma :686:
Życie nie jest lepsze ani gorsze od naszych marzeń, jest tylko zupełnie inne



WILIAM SHAKESPEARE


Wróć do „Kącik twórczosci offroadowej”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość