ROMANIA TREK 2020 - Rumuńskie Karpaty

Organizujesz imprezę, szukasz pilota lub drugiego samochodu dla towarzystwa, itp
Krzych_u
Operator wyciagarki
Posty: 254
Rejestracja: śr 11 wrz, 2013
Lokalizacja: Dołuje

ROMANIA TREK 2020 - Rumuńskie Karpaty

Postautor: Krzych_u » czw 18 cze, 2020

10 dniowy Trek Turystyczny.

Termin: 14-24.08.2020

Nie będzie zamku „Drakuli” , gorących źródeł, błotnych wulkanów, wesołego cmentarza, codziennych marketowych zakupów, hotelowego basenu.
Nie będzie knajp, pensjonatów i picia do odcinki, a nawet do półodcinki.
Będzie za to codzienna jazda po górach od 9 do ca 17-19 oczywiście z przerwami na papu, siku, foty i kawę. Czasem na chwilę wstrzyma nas jakiś szczyt, czasem wąwóz, czasem jaskinia jakaś.
Będą miejsca odludne i raczej nieznane z internetowych tracków pt: 7 dni w Rumunii śladem 25040 aut z Polski. Będą sery od pasterzy, będą widoki, będą zapachy, będzie oderwanie od codzienności.
Będą biwaki nad wodą, czy rzeką, czy potokiem, czy jeziorem a to czas i dzień pokaże.
W związku z powyższym wyjazd nie wskazany dla dzieci poniżej 12 lat, wszelkiej maści malkontentów, zakupoholików, lwic i tygrysów pensjonatowych a w ogóle niemożliwy dla wakacyjnych pijusów. Bardzo źle będzie widziane nabijanie się z mniej umiejętnych a nietolerowane w ogóle będzie podpuszczanie do głupich działań w stylu: dawaj śmiało zmieścisz i podobnym, o podobieństwie decyduje nie podpuszczający tylko przewodnik.

AUTO wymogi:

Autonomia górska (paliwo) na poziomie przejazdu 400 km czyli odpowiednik 600 po płaskim w terenie.
Opona z wyraźną rzeźbą. Jeżeli AT to minimum taki jak AT BFG. Generalnie MT wskazane choć niekonieczne, na drobnej skałce, na kamyczkach i połoninowych glinach w zasadzie dobry AT-ek wystarcza. Winda wskazana, nawet zalecana, auta z windą mają zniżkę w składce „startowej” małą bo małą ale 50 zł piechotą nie chodzi ;). Przydatne mogą być trapy ale nie piaskowe, ot choćby wypoziomować auto na noc. Oczywiście kawałek dobrej taśmy, linka, szekle, zaczepy i podobna standardowa galanteria ofrołdowa. Poza tym, wszystko na co komu DMC i portfel pozwala. Noclegowo wskazane dachowce lub spanie w aucie, ale od biedy miejsce na opakowanie kanapki dla misia czyli namiot tradycyjny również się znajdzie, że na szyszkach, że na skałkach, że na stoku, a co tam.

Generalnie nie ma być żadnych ekstremów terenowych, ale po pierwsze co to jest ekstrem a co nie jest nim, to jest to rzecz płynna a po drugie TO SĄ GÓRY. Czasem zniosło mostek, czasem drogą płynie potok, czasem popadało i ślisko jak w… tu osobiste doświadczenia niech podpowiedzą; jak gdzie.

Przewodnik znający te góry bowiem włóczy się po nich od 15 lat rok w rok, i to w zupełności rekompensuje, że ciężki w obejściu ;)
Jak ma za coś odpowiadać to rządzi (wszak przewodnik jest jak kapitan na pokładzie), no chyba że ktoś na własna odpowiedzialność się porywa no to niech se robi co chce ;).

Ramowy program dnia:

9.00 wyjazd z biwaku (w szczególnych wypadkach, po wieczornym uzgodnieniu i zgodzie wszystkich start może być późniejszy)
W trakcie jazdy liczne przerwy narzucane przez przewodnika a to; foto, kawa, szczyt, jaskinia, piciu siku itp. Możliwe również na zgłoszenie - potrzeby postoju - przez uczestnika i tu wskazane CB radia. Nie po to jednak by jazgotać godzinami o „dupie Maryni”. Przerwa na posiłek zasadniczy również w planie. Jazda w konwoju na zasadzie każdy pomaga każdemu a ten co ryje szlak idzie na koniec grupy, ten zaś który zagraża bezpieczeństwu lub komfortowi grupy jedzie… w inną niż grupa stronę, może nawet se pojechać do domu.

Około 17-19 biwak, w zależności od warunków p.poż ognisko, od 23 cisza nocna!
Na biwaku przewodnik dostępny przez 15 minut od rozpoczęcia postoju, potem po godzinie znów tym razem na godzinę. Wówczas można pytać o różne rzeczy ale z zachowaniem rozsądku ;) Przewodnik dostępny również rano od 8.30 i do zakończenia jazdy co nie znaczy, że zmienia pieluchy lub głaszcze czyjeś ego.

W pozostałym czasie przewodnik będzie zajęty sobą, będzie jadł, spał, podziwiał świat i łapał czyste radości życia. Proszę nie mylić pojęcia: „przewodnik” z pojęciem pokojówka, kelner, mechanik, niania, spowiednik, komentator polityczny, chłopiec do opieprzania, cyklista, Żyd lub Ruski (czyli pierwszy i drugi winny).
Przewodnik służy radą i pomocą tym uczestnikom którzy nie czuja się mocni w jeździe górskiej, instruktarz, jakiś dozór przejazdu, porada jak najbardziej. Ci z uczestników którzy nie mają doświadczenia w jazdach górskich jadą jako pierwsi (znaczy pierwsi za przewodnikiem) bardziej doświadczeni zamykają grupę. Jazda typowo konwojowa, grupa pomaga sobie nawzajem w razie potrzeby.

Pozostałe

Spotkanie w Rumunii nieopodal ORADEA (ca 90 km od granicy) w górach. Dojazd na mapkę i koordynatę.
Zakończenie w okolicach Sibiu lub Deva co pozwala jeszcze na samodzielne zwiedzenie co ciekawszych miast Siedmiogrodu lub wyprawę na „wesoły cmentarz” czy tp. turystyczno-masowe atrakcje.
Tankowanie średnio raz na 3 – 4 dni, wówczas również zakupy. Czas na zakupy limitowany. Jak kto musi po knajpach czy delektować się pełnymi półkami Auchanów czy innych Lidlów może się urwać z co któregoś noclegu (niektóre nie będą bardzo odległe od cywilizacji) i sobie do cywilizacji pomknąć, albo wybrać się do Rumunii samodzielnie lub z innym przewodnikiem lub trackiem: 7 dni w Rumunii śladem… itd.

Mniej więcej co 4 dzień trochę luźniejszy dzień. Trochę dłużej w śpiworze, trochę dłużej nad wodą, trochę wcześniej biwak, choć wcale nie powiedziane, że na pewno ;). No chyba, że wszyscy będą pragnęli więcej gór. Wówczas nie.
Muzyka, radia, rozmowy telefoniczne i temu podobne działania burzące odgłos lotu trzmiela, świergot ptasiów, skrzypiec koników polnych itp. wyłącznie w obrębie auta, tak by owe przyziemne cywilizacyjne hałasy nie zakłócały wspomnianych odgłosów. Również kłótnie w załodze maja być prowadzone z dala od delikatnych uszu przewodnika. Osoby chrapiące lub stękające (bez względu na powód stękania) będą proszone o lekki dystans od reszty ekipy. Można założyć podgrupę chrapiących lub stękających i biwakować sobie na głowach w oddaleniu od cichych.

W przypadku kiepskiej pogody (oby nie) tzn. wysokie góry w chmurach przechodzimy na program kulturalno historyczny. Saskie wsie (też ciekawe góry szczególnie ofrołdowo po deszczu bo same gliny), jakieś miasteczka, kościoły warowne, może coś z większych miast. Niemniej pasm tyle, że może uda się (pogodowo) cały czas w górach.
Niekiedy będą konieczne asfaltowe przeloty pomiędzy pasmami. Wynika to z ograniczonego czasu pobytu i tego, że zdecydowanie atrakcyjniejsze są trasy w wysokich górach niż kilkudniowe przejazdy terenem pomiędzy pasmami.

W razie pytań lub zapałania chęcią udziału w wycieczce zapraszam
Norbert J. Zbróg 603 744 450 lub email: njz@njz.pl

W przypadku osób nieznanych mi w ogóle; spotkanie organizacyjno- zapoznawcze będzie konieczne, zresztą będę dążył (jeśli zbierze się grupa) do jakiegoś wspólnego łyckendu w terenie, lepiej jak ludzie poznają się ciut wcześniej niż gdy już rozpoczną „konsumpcje „niedźwiedziego mięsa”.

Liczebność grupy max 8 minimum 5 aut

Pozdrawiam Wasz ulubiony przewodnik

sasza
Starszy podawacz kinetyka
Posty: 102
Rejestracja: sob 16 sty, 2016

Re: ROMANIA TREK 2020 - Rumuńskie Karpaty

Postautor: sasza » czw 18 cze, 2020

Jaki koszt orientacyjnie?
Biały kieł LJ70

Krzych_u
Operator wyciagarki
Posty: 254
Rejestracja: śr 11 wrz, 2013
Lokalizacja: Dołuje

Re: ROMANIA TREK 2020 - Rumuńskie Karpaty

Postautor: Krzych_u » czw 18 cze, 2020

Sasza,

Wszystkie pytania odnośnie wyjazdu proszę kierować do Norberta. Dane kontaktowe podane powyżej. Ewentualni zainteresowani, którzy brali udział w innych trekach (Winter, Spring etc.) mogą powołać się że już z nami byli w terenie.

Tak było w zeszłym roku:

https://youtu.be/W9DdCYTVbRo

Edyta: link


Wróć do „Imprezy 4x4”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 12 gości